Co urząd chce zobaczyć we wniosku salonu fryzjerskiego
Przy usługach fryzjerskich komisja sprawdza trzy rzeczy. Pierwsza to kwalifikacje: dyplom czeladnika albo mistrza, kursy, staż w zawodzie. Druga to popyt, czyli ilu klientów jest w okolicy i czym salon wyróżnia się na tle konkurencji. Trzecia to zgodność wydatków z usługami, bo każdy fotel, myjnia czy suszarka musi mieć odzwierciedlenie w cenniku.
Najczęstszy powód poprawek to wyposażenie większe niż potrzebuje salon. Dwa fotele przy jednej osobie pracującej na etacie właściciela rzadko się bronią, chyba że biznesplan zakłada drugiego fryzjera i pokazuje, z czego sfinansuje jego pensję. Dobry dokument zaczyna od liczby stanowisk pracy i dopiero z niej wyprowadza listę zakupów.
Z czego składa się biznesplan salonu fryzjerskiego
- Zakres usług z cennikiem: strzyżenie damskie i męskie, koloryzacja, zabiegi pielęgnacyjne, stylizacja, a w barber shopie broda i golenie.
- Analiza rynku: liczba salonów w okolicy, przeciętne ceny, grupa docelowa i to, czym się wyróżniasz, na przykład godzinami pracy albo specjalizacją.
- Plan pozyskiwania klientów: rezerwacje online, profil w mediach społecznościowych, program lojalnościowy, polecenia.
- Specyfikacja wydatków: fotele, lustra, myjnia, wózki, sprzęt do stylizacji, wyposażenie recepcji, wstępny zapas kosmetyków, jeśli regulamin go dopuszcza.
- Prognoza przychodów i kosztów na 12 miesięcy z uwzględnieniem sezonów, na przykład okresu przedświątecznego i wakacji.
Jak rozpisać wydatki na salon fryzjerski
Zacznij od obłożenia. Przy jednym stanowisku, ośmiu klientach dziennie i średnim rachunku 120 zł znasz miesięczny przychód, a z niego wynika, ile sprzętu musisz kupić i jak szybko się zwróci. Urząd lubi, gdy liczba godzin pracy jest realna, więc nie zakładaj pełnego kalendarza od pierwszego dnia. Lepiej pokazać wzrost obłożenia w kolejnych kwartałach.
Przy wyposażeniu opisz każdą pozycję jednym zdaniem: do jakiej usługi służy i ile klientów dziennie obsłuży. Fotel fryzjerski z myjnią uzasadnisz koloryzacją i zabiegami, suszarkę stojącą wydłużonym czasem barwienia. Wartości zestawiaj z cennikiem, bo to on dowodzi, że sprzęt się opłaci.
Czego nie wpisywać do specyfikacji
- Bieżących kosmetyków i materiałów zużywalnych w dużych ilościach, bo to koszty działalności, a nie inwestycja startowa.
- Czynszu i kaucji za lokal, jeśli regulamin naboru ich nie finansuje.
- Wynagrodzeń pracowników, ponieważ dotacja dotyczy uruchomienia firmy.
- Urządzeń do zabiegów, na które nie masz kwalifikacji ani ich nie ma w cenniku.
Jak działa kreator krok po kroku
- Wpisujesz pomysł, na przykład salon fryzjerski z dwoma stanowiskami w mieście powiatowym, oraz kwotę, o którą wnioskujesz.
- Kreator układa pierwszą stronę biznesplanu i listę wydatków dopasowaną do kwoty.
- Poprawiasz ceny usług, liczbę stanowisk i uzasadnienia, a prognoza przelicza się sama.
- Pobierasz kompletny dokument w planie Start i przenosisz dane na wzór wniosku Twojego urzędu.
Dla kogo to rozwiązanie ma sens
Dla fryzjera, barbera lub stylisty, który zna swój zawód i ceny, a nie chce spędzać wieczorów nad dokumentami. Zamiast czekać na wycenę od doradcy, składasz plan w jeden wieczór i poprawiasz go po uwagach urzędu. Układ dokumentu jest podobny dla salonu kosmetycznego i gabinetu paznokci. Zmieniają się usługi, ceny i lista sprzętu, dlatego zobacz też biznesplan na gabinet kosmetyczny.
Jeśli nie wiesz jeszcze, o jaką kwotę wnioskować, sprawdź stronę o kwocie dotacji z urzędu pracy, a przy wyborze planu zajrzyj do cennika.
Czego kreator nie robi
Nie gwarantuje przyznania dotacji i nie zastępuje formularza urzędu. O przyznaniu decyduje komisja na podstawie naboru, punktacji i dostępnych środków. Dokument pomaga zgłosić spójny, dobrze uzasadniony wniosek.